Bezwartościowe stare obligacje

 

Przedwojenne obligacje były pożyczką dla państwa od jego obywateli. Niestety po wojnie okazały się być zupełnie bezwartościowe za to w chwili obecnej są nie lada gratką i rzadkością kolekcjonerską. Osoby, które kiedyś je nabyły nie zaliczały się do majętnych ludzi. Po prostu zainwestowali drobne oszczędności w państwo, które szykowało się do wojny.

Przedwojenne obligacje straciły wartość

stare obligacjePrzed wojną kupno obligacji było jedyną możliwością sensownego zainwestowania pieniędzy. Wydawało się, że ten zakup nie może być obciążony żadnym ryzykiem. Nabywali je, albo wyrywali kapitalistom, zwykli ludzie bo można je było kupić nawet za 10 złotych. Mniej więcej tyle kosztowała wówczas codzienna gazeta. Obecnie znaleźć stare obligacje w jakimkolwiek antykwariacie jest niezmiernie trudno. Z 5 milionów wypuszczonych przez państwo obligacji pozostało jedynie kilka procent. Są w związku z tym dziś kolekcjonerskim białym krukiem. Dlaczego są taką rzadkością i zostało ich tak niewiele? Zaraz po tym jak straciły wartość większość nabywców po prostu wyrzuciła je do kosza albo rozpalała nimi piecu. Można je było znaleźć też na targowisku jako papier, w który pakowało się ryby. Teoretycznie dzisiaj gdyby Skarb Państwa miał zapłacić za stare obligacje musiałby wydać na nie 5 miliardów złotych. Oczywiście jest to tylko teoria, ale niektórzy kolekcjonerzy nadal ich poszukują licząc, że syto się na nich wzbogacą gdy tylko zmieni się prawo.

Wiele rzeczy można kolekcjonować. Znaczki. monety, autografy, nawet bilety z koncertów znanych osób. Warto takie rzeczy przechowywać dla przyszłych pokoleń. Niektóre z tych pamiątek nawet jeśli w dniu dzisiejszym nie mają żadnej wartości finansowej a raczej sentymentalną za kilkadziesiąt lat mogą przecież okazać się bezcenne tak pod względem kolekcjonerskim jak i naukowym czy historycznym.