Biznes z częściami do przyczep

Każdy biznes jest dobry jeśli przynosi dochód. I jest uczciwy – oczywiście. Całe życie pracowałem u kogoś na etacie, teraz zamarzyło mi się otworzyć własny biznes. Nie bardzo wiedziałem za co się wziąć. Byłem kiedyś rolnikiem, potem byłem mechanikiem i sprzedawcą magazynierem. Znałem się na wielu rzeczach, ale nie miałem za dużo kapitału.

Pomysł na biznes z częściami „przyczepkowymi”

części do przyczep rolniczychPosiadałem własne gospodarstwo, ale nie czerpałem z ziemi żadnych korzyści finansowych. Miałem traktor, miałem przyczepy, miałem stodołę i obory, ale bez zwierząt. Pewnego dnia przyszedł do mnie znajomy i zapytał czy nie mam starej opony do przyczepy. Nie dałem. Po niskiej cenie, ale sprzedałem. Za kilka dni przyszedł inny i zapytał o amortyzator, zrobiłem to samo. Pomyślałem: czemu nie miałbym sprzedawać np. części do przyczep rolniczych. Znam dostawców, wiem gdzie tanio kupić, znam się na montażu i demontażu. Całe życie jeździłem z przyczepami. Tymi małymi, dużymi, rolniczymi, z hamulcami i bez. Na wsi zawsze coś się psuje, szczególnie wtedy kiedy jest już za późno żeby jechać do miasta. Zacząłem spisywać części, którymi mógłbym handlować: zaczepy, amortyzatory, światła, koła, osie… Nie od razu, ale może po paru latach miałbym stałych klientów wśród wielu wsi dookoła. Wiedziałam jak dogadać się z ludźmi, nie chciałem z nich zdzierać. Mógłbym nawet sprzedawać używane części czy całe przyczepy. Postanowiłem szybko wprowadzić plan w życie by się przypadkiem nie rozmyślić. Następnego dnia rozebrałem swoją przyczepę na wszystkie części, sporządziłem listę i od razu po wizycie w urzędzie miasta i zarejestrowaniu firmy pojechałem do hurtowni.

Tak zaczął się mój mały biznes, który kręci się do dziś. Gdy rejestrowałem firmę siedzibę miał w domu, a finansami zajmowała się moja siostra. Dziś mam biuro i księgową. Jestem najlepszym dealerem części rolniczym i samochodowych w powiecie. Cel został osiągnięty.