Biżuteria własnej roboty

Przyjechałam do domu rodziców tylko na chwile, a w drzwiach stała już moja młodsza siostra z torebką prezentową. Byłam zaskoczona, że pamiętała o moich imieninach, naprawdę miło z jej strony – podziękowałam jej i weszłyśmy do środka. Chwila wydłużyła się ostatecznie na dwugodzinną wizytę, ponieważ okazało się, że dziadkowie jeszcze od niej nie wyszli, a niezwykle długo ich nie widziałam.

Biżuteria DIY, czyli jak zrobić furorę

zestaw do tworzenia biżuterii diyWizyta była przemiła, ale nie mogłam się doczekać powrotu do domu – głównie dlatego, gdyż w końcu będę mogła w nim obejrzeć swój prezent! Na szczęście wróciłam szybko i bez większych problemów. Już w drzwiach zajrzałam do torebki prezentowej. W środku, okazało się był zestaw do tworzenia biżuterii DIY. Stwierdziłam, czemu nie spróbować? Zaczęłam dopiero następnego dnia, gdyż byłam już zmęczona – okazało się, że nie jest to wcale łatwe zadanie. Po paru próbach udało mi się sklecić coś, co można byłoby z przymrużeniem oka nazwać mianem biżuterii. Była to bransoletka złożona z małych stalowych płytek, zwieńczona trzema koralikami koloru czerwonego nie był to do końca mój styl, ale byłam z siebie tak dumna, że od razu ją założyłam! Główną frajdę miałam w trakcie dłubania przy zamku – przymocowanie go do łańcuszka było szczególnie trudne i wymagało dość sporo precyzji, ale to dlatego była to zdecydowanie najlepsza zabawa.

Jestem zadowolona z podarowanego mi zestawu – moja bransoletka zrobiła prawdziwą furorę wśród dziewczyn. Nie obejrzałam się, a stała się ona moim ulubionym dodatkiem do prawie każdej kreacji w stylu casual. Szczególnie zaskoczona była jednak moja siostra – ponoć przegrała z babcią zakład, gdyż myślała, że zestaw będzie się kurzył na półce przynajmniej pierwsze trzy miesiące. Niedoczekanie!