Kalendarz jako niespodzianka dla siostry

Nasza siostra wyjechała za granicę już rok temu, i nie mieliśmy czasu od tego momentu się nawet zobaczyć. Akurat zbliżały się jej urodziny, i stwierdziliśmy, że sam telefon do niej nie wystarczy.

Kalendarz podpisany przez całą rodzinę

kalendarzGłowiliśmy się parę dni, co jej kupić, żeby poprawić jej humor, gdy jest tam sama, tak daleko. Brat myślał, czy kalendarze książkowe z logo, to dobry pomysł. Stwierdziłam, że nawet dobrze, to wymyślił. Ja chciałam do tego zrobić jej jakieś tłoczenie na gorąco na bransoletce. No, więc już mieliśmy jakiś pogląd, trzeba było tylko to kupić. Brata wysłaliśmy po zakupy, bo on zawsze umie dobrze się targować, więc może coś zaoszczędzimy. Udało mu się wykonać to za niewielką cenę. Dodatkowo kupił sobie kalendarze trójdzielne dla firm, bo nie miał jeszcze takich u siebie. Wysłaliśmy jej to wszystko z odpowiednim zapasem czasu, bo nie wiedzieliśmy, jak długo będzie szła przesyłka. Przesłaliśmy jej też gorące pozdrowienia na karteczce, którą każdy z nas podpisał, nawet dziadek, który akurat nas odwiedził. Czekaliśmy jak zareaguje, gdy dostanie swój pakunek. Minął tydzień i akurat dostaliśmy od niej telefon. Zadzwoniła ze wzruszeniem w głosie, że to najpiękniejszy prezent jaki dostała, że dziękuje, i bardzo za nami tęskni. Obiecała, że jak tylko będzie miała trochę czasu, to na pewno nas odwiedzi. Mówiła, że obecnie pracuje po około 12 godzin i wolne ma tylko w niedzielę, więc jest bardzo przemęczona.

Cieszyła się też z bransoletki, którą nosi codziennie i przypomina jej o nas. Mam nadzieję, że do spotkania dojdzie już niedługo.

Polecamy: tłoczenie na gorąco  – diary.waw.pl