Piękne zapachy w sklepach, na zachętę do kupna?

Ostatnio spotykam się z ciekawym zjawiskiem w galeriach handlowych. Na pewno wiecie o czym mówię. Wchodzimy sobie do takiej galerii, i czujemy jakiś interesujący zapach. Nie wiem, na ile jest to neutralizacja zapachów niepożądanych, a na ile jakaś zachęta do kupna.

Czy aromamarketing jest skuteczny?

aromamarketingBo przecież popularne ostatnio staje się stwierdzenie, że zapachy w jakiś sposób na człowieka wpływają, mają jakieś znaczenie. A to się dobrze kojarzą, a to nam się spodobają i dzięki temu mamy ochotę na dalsze zakupy. Niektóre sklepy, na przykład odzieżowe, mają swoje własne kompozycje zapachowe, co można wyczuć od razu po wejściu do sklepu. Czasami czujemy owocowe nuty, czasami kwiatowe, a czasem są one trudne do opisania. Zaczęłam się tym interesować i znalazłam takie określenie jak aromamarketing i chyba było ono najtrafniejsze. Czym jest w ogóle coś takiego? Z pozoru jest to po prostu ładny zapach w pomieszczeniu. Jednak jakby przyjrzeć się temu bliżej, to potrafi on wpłynąć na to, że gdzieś czujemy się lepiej, i do danego miejsca na przykład nieświadomie wracamy. To coś, jak reklama telewizyjna, która powtarzana w odbiorniku do znudzenia cały czas powoduje, że jak robimy zakupy, to w nieświadomości akurat wybieramy ten zachwalany przedmiot. W przypadku zapachów też jest właśnie takie działanie. Tylko, że tutaj na zmysł powonienia. Nie zdajemy sobie sprawy, że kupujemy więcej właśnie za sprawą tego, że wybrane kompozycje zapachowe wprawiają nas w lepszy nastrój i poprawia nam się humor. Dlatego aromatyzacja staje się kluczowym elementem sprzedażowym.

I wiecie co? Jak chcę kupić jedną określoną rzecz, to wolę wybrać się na zwykły rynek na otwartej przestrzeni, bo wtedy wiem, że kupię tylko to, czego potrzebuję i nie zaszaleję. Bo zapachy są fajne, no ale budżet trochę się przez nie jak widać kurczy.

Jeśli chcecie wiedzieć więcej o aromamarketingu, koniecznie zajrzyjcie na stronę: aromadozator.pl