Pojemniki na psie odchody a czystość przestrzeni publicznej

Mieszkam w bardzo małej miejscowości. Nigdy nie było u nas czegoś takiego jak place zabaw z siłownią czy odpowiednich pojemników na psie odchody. Nigdy też nie przypuszczałem, że coś takiego może się pojawić. W umysłach naszych mieszkańców nie było odpowiedzialności społecznej. Każdy robił to co chciał.

Ważny temat dla społeczeństwa – pojemniki na psie odchody

pojemniki na psie odchodyNie było także nikogo kto by pilnował porządku. Kosze uliczne oraz prowizoryczne pojemniki na psie odchody były dewastowane od czasu do czasu. Bardzo mi to przeszkadzało. Nie potrafiłem zrozumieć jak ktoś może tak niszczyć cudze mienie. Zawsze pragnąłem żyć w takiej społeczności, w której wszyscy są odpowiedzialni za innych. Niestety u mnie było to niemożliwe. Gdy poznałem Beatę, miłość mojego życia postanowiliśmy za wszelką cenę zmienić miejsce zamieszkania. Nie mogłem znieść tych ludzi oraz rozumowania tamtej społeczności. Na początku było bardzo ciężko. Musieliśmy wziąć duży kredyt. Nie stać nas było na rzeczy, które chcieliśmy sobie kupić. Nawet wakacje wydawały się pewnego rodzaju abstrakcją. Jednak pomimo przeciwności losu zamieszkaliśmy w zupełnie innym miejscu. Niczego nie żałowaliśmy. Nowa okolica owocowała w nowe kosze metalowe, których nikt nawet nie ruszał. Postanowiliśmy także powiększyć rodzinę. Nie, nie chcieliśmy żadnych dzieci. Myśleliśmy raczej o pupilu. Żona upierała się przy gadach ale ja byłem tradycjonalistą. Zawsze chciałem mieć psa. Poszliśmy na kompromis. Mieliśmy już tyle kredytu, że było nam wszystko jedno. W naszym domu pojawił się nowy żółw Teofil oraz dwa psy ze schroniska.

Byliśmy wtedy jedną wielką, szczęśliwą zadłużoną rodziną, która ledwo wiązała koniec z końcem. Czy było warto? Nie, za rok zbankrutowaliśmy. Jeżeli mogę wam coś poradzić to nigdy nie róbcie nic na siłę. Jeżeli nie macie pieniędzy to ich nie wydawajcie. To moja rada.