Pranie tapicerki pomysłem na biznes

Pani Agnieszka z Wrocławia większość swojego życia zajmowała się domem. Piątka dzieci i stabilna sytuacja finansowa sprawiły, że nie było ani możliwości ani chęci by pchać się do pracy. Sytuacja zaczęła się powoli zmieniać wraz z opuszczaniem rodzinnego gniazda kolejnych dzieci.

Pierwsze zlecenie – pranie tapicerki

pranie tapicerkiW końcu dom całkowicie opustoszał a pani Agnieszka coraz dotkliwiej zaczęła to odczuwać. Początku z czystej ciekawości, później już z nieukrywaną nadzieją przyglądała się ogłoszeniom na rynku pracy, jednak liche wykształcenie i niemal żadne doświadczenie zawodowe skutecznie ją hamowały. Za namową koleżanki zaczęła coraz poważniej zastanawiać się nad założeniem własnej firmy. Nie wierzyła jednak początkowo, że uda jej się znaleźć dziedzinę, w której poczuje się wystarczająco pewnie. Wreszcie, odpowiadając sobie po raz setny na pytanie „co potrafię robić dobrze” znalazła to czego szukała. Pranie dywanów! Nie, żeby sprzątanie było jej największą ambicją ale, jak uważała, jest to branża, którą śmiało można zawojować bez specjalnego wkładu pieniężnego. Początkowo szło powoli. Jej pierwszym zleceniem było pranie tapicerki Wrocław, później czyszczenie wykładzin w jednym z renomowanych wrocławskich hoteli. Wreszcie przyszło pierwsze duże zamówienie na czyszczenie podłóg w dwóch galeriach handlowych. Od tego czasu została wręcz zasypywana kolejnymi zleceniami. Pani Agnieszka dała się poznać jako kobieta staranna i dokładna.

Ceniono również jej tempo, zaplecze oraz przystępne ceny. Dziś firma pani Agnieszki zatrudnia już blisko 20 osób i należy do jednej z najlepiej rozpoznawalnych marek na wrocławskim rynku.