Rozbiórka domu i tani wkład kominowy żaroodporny

Na moim osiedlu stał stary, zniszczony dom. Odkąd pamiętam nikt w nim nie mieszkał, nikt tam nie zaglądał. Stał więc brzydki, opuszczony i psuł cały piękny wizerunek mojego osiedla. Kilka razy pisaliśmy nawet do spółdzielni, by coś w tej sprawie zrobiła.

Wkład kominowy żaroodporny i stary dom

Wkład kominowy żaroodpornyDom ten nie tylko straszył wyglądem, ale również przyciągał do siebie różnych podejrzanych ludzi. A to często spali w nim bezdomni, młodzież w weekendy piła tam alkohol. Strach było wieczorami tamtędy przechodzić.Wkoło domu również panował harmider i nieład. Stare rury kominowe służyły jako mieszkanie dla szczurów. Wkład kominowy jako zabawka dla zaglądających tam z ciekawości chłopców. A stara buda obok domu przyciągała wszystkie bezpańskie psy z okolicy.Aż pewnego dnia coś się zaczęło dziać. Na terenie domu pojawiła się gromadka mężczyzn w kaskach na głowach i z kilofami w ręku. Z całych sił zaczęli uderzać w kruche ściany, które pod wpływem ich siły zaczęły się kruszyć. Walka ta trwała całe wieki, aż w końcu dom zamienił się w jedną, wielką górę gruzu.Po ludziach do akcji wkroczyły maszyny. Wielka koparka zgarniała do siebie wszystko, co wpadło pod jej łopatę. Nieszczęsny tani wkład kominowy żaroodporny, wygięte rury, psia buda. To czego za dnia nie zdążyła zabrać koparka, rozkradali nocami złomiarze.

Często można było słyszeć ich kłótnie: który pierwszy coś zobaczył, komu się co należy itp, itd. Spać nie można było, a czasem nawet kończyło się wezwaniem policji przez jakiegoś nerwowego sąsiada.Stary dom w końcu znikł z naszego osiedla.