Trener osobisty pomógł mi osiągnąć sportowy sukces

Wyścigi psich zaprzęgów towarzyszyły mi od dziecka. Szybko zacząłem brać udział w zawodach. Jednak po kilku latach zauważyłem, że dobra technika to nie wszystko, a ja muszę mieć lepszą kondycję fizyczna. Same biegi nie były za bardzo efektowne.

Trener osobisty najlepiej motywuje

trener osobisty krakówMusiałem to wszystko połączyć z czymś znacznie większym. Moje psy nie potrzebowały aż tak dużo biegania. One po prostu nie miały odpowiedniego przewodnia. Ja postanowiłem zaangażować się w to co robię i zacząć traktować ten sport na poważnie. Moje przygotowanie motoryczne było dla mnie bardzo ważne. Musiałem mieć w sobie bardzo dużo silnej woli. Psie zaprzęgi były czasami nieprzewidywalne i musiałem umieć reagować nawet w niebezpiecznych sytuacjach. Zapisałem się na trening personalny. Wszystko odbywało się na miejscowej siłowni. Szybko określiłem swoje cele i powiedziałem, że najbardziej zależy mi na lepszej kondycji. Mój trener personalny był zawsze otwarty na wszelkiego rodzaju nowe wyzwania. Ja również miałem ułożoną odpowiednią dietę i musiałem stosować się do każdej wskazówki. Sukces nigdy sam nie przyszedł. Także trener osobisty kraków  zawsze mnie motywował. Pytał jak mi idzie praca z psami. Po całym roku ćwiczeń byłem w bardzo dobrej kondycji. Pierwsze zawody wyszły mi dosłownie rewelacyjnie. Pierwsze miejsce z wielką przewagą. Wtedy znalazłem dla swojej drużyny odpowiedniego sponsora, który zgodził się na promocję.

Dzięki temu miałem lepszą karmę, która zawierała wszystkie składniki niezbędnego odżywiania dla moich czworonogów. Także zakupiłem ciepłe elastyczne ubrania. Każdy pies musiał mieć założone skarpetki zabezpieczające przed nie przyjemną powierzchnią.